Phone: +48 577 889 886     Email: centrum.naturalne@gmail.com

Aztecki jeniec

Chciałam opisać tutaj jedną z najbardziej niesamowitych regresji ,jaką udało mi się przeprowadzić podczas wrześniowego pobytu ,,na wyjeździe,,  .

Trafił do mnie na sesje chłopak z widoczną łuszczycą . I jak można się domyślać, była ona kłopotem w obecnym życiu . Poprowadziliśmy sesje w kierunku tej choroby tak, aby odnaleźć powody jej powstania i poszukania rozwiązania na poradzenie sobie z problemem. Nic nie zapowiadało tak fascynującej przygody .

Mateusz bez najmniejszego problemu przeniósł się w jedno ze swoich żyć, opisując mi dosyć szczegółowo, scenerię i przeżycia , które tamtemu życiu towarzyszyły. Był niewolnikiem Azteckim.

Zasadzka, jaką na niego zorganizowano po tym jak porwano jego żonę i dziecko, była dosyć sprytnie przeprowadzona. Związany z grupą innych mężczyzn został zaprowadzony na szczyt piramidy, gdzie odbyła się ta cała niesamowita wizja oczami raz to jego a raz jego żony stojącej u podnóża tej piramidy i z przymusu obserwującej jego śmierć . Emocje targały nim w nieopisany sposób a On opowiadał mi to, co się dzieje i jak to wszystko widzi. Raz jego walące serce a raz oczy pełne łez jego żony.

Mam odczucie ,że ten jeden moment trwał bardzo długo … I kiedy już skazany został zabrany z tamtego życia i miejsca, długo oboje byliśmy pod wrażeniem całej scenerii i przeżycia. Znał już odpowiedz – łuszczyca była w pewnym sensie obroną i zabezpieczeniem przed pokochaniem kogoś tak mocno w obawie , że ponownie mógłby ją stracić.

Stracić nie tylko żonę ale i dziecko.

Jak bardzo zmieniło się życie tego chłopaka ? W moich oczach stał się pewniejszy siebie i mniej zamknięty w sobie. Łuszczyca nadal jest, ale i pojawiła się wraz z tym ,,wybrana,, samotność, z którą na dzień dzisiejszy jest mu naprawdę dobrze.

A czas pokarze czy pojawi się ktoś w kim ulokuje bezpiecznie uczucia i nie będzie już bał się tak bardzo jak w tamtym życiu zostawiając swoją ukochaną rodzinę.